Rok 2018 zamykam z myślą, że zamykam za sobą jeden z najtrudniejszych etapów w moim życiu.
Otóż od 2016 roku odkąd urodził się mój synek, a ja studiowałam i pracowałam jednocześnie, miałam na sobie wiele obowiązków,… zbyt wiele. Z radością więc zamykam ten okres mojego życia. Patrzę na ten rok pełna podziwu i szacunku dla tego co udało mi się dokonać. Było to bardzo trudne i osiągnęłam to dzięki mojemu mężowi, mamie i babci. Jestem im bardzo wdzięczna, bez nich nie byłoby to możliwe.


Cele/ Marzenia na rok 2018r.

1. Dokończyłam studia i obroniłam pracę mgr – udało się!
2. Stworzyłam bloga – udało się!
3. Przygotowywałam się do drugiej ciąży i porodu naturalnego – przygotowania uznaję za udane, ponieważ ćwiczyłam fitness, czytałam książki z tego zakresu i jeździłam na rowerze. Przed zajściem w ciążę czułam się dobrze w swoim ciele. Poród dopiero przede mną, zatem okaże się czy będzie to poród sn ( siłami natury).
4. Jestem w drugiej ciąży – to również sukces!
5. Wytrwałam na diecie bez cukru, glutenu i nabiału do momentu zakończenia karmienia piersią starszego synka (łącznie przez 1,5 roku). Teraz będąc w ciąży jem gluten z żyta, z pszenicy staram się omijać.
6. Rozpoczęłam nową pracę jako urzędnik w Gminie i odłożyłam pieniądze na część nowych studiów, które być może rozpocznę w 2020r. Ta praca wiele mnie nauczyła, była to masakryczna i zupełnie niedopasowana do mnie praca. Pochopna decyzja o jej podjęciu była przyczyną wielu moich frustracji, dlatego cieszę się, że już mnie tam nie ma. Odejście z niej to dla mnie osobisty SUKCES.

Praca w Gminie. Mina mówi sama za siebie.

Gmina – mój pokój

7. Przebadałam się po przebytym cesarskim cięciu – udało się.
8. Chciałam powiesić lustro w łazience nad umywalką – udało się! Mężuś powiesił
9. Marzyłam o wyjeździe zagranicznym, po braku wakacji latem 2017r., kiedy to całe lato spędziłam w zaduszonym laboratorium robiąc badania do pracy mgr. – udało się! Polecieliśmy z mężem i synkiem do Bułgarii, było cudnie.

cosnanude.pl

Bułgaria

10. Znalazłam czas na wyjazdy z przyjaciółką w celu wybrania dla niej sukni ślubnej.
11. Odwiedzałam chorą ciocię w depresji – udało się!
12. Odnalezienie odpowiedniej przychodni dla mnie, męża i synka – udało się, uwielbiam moją przychodnię, ostatnio byłam tam od godz. 8.34 do 8.37 i załatwiłam wszystko co chciałam łącznie z pobraniem krwi.
13. Chciałam stworzyć album ślubny, ciążowy, dla starszego synka – nie udało się
14. Chciałam kupić 2 patery na ciasto – udało się
15. Uczestniczyłam w ślubie i weselu mojej przyjaciółki i brata ciotecznego.

Z wesela przyjaciółki.

Z wesela brata ciotecznego.

16. Udało mi się przeżyć wspaniałe spotkanie w realu z moją mentorką- blogerką – coś cudownego.

Spotkanie aeterie

Z Karolina Baszak. Pozdrawiam ciepło Karola. Niezmiennie podziwiam

17. Uczestniczyłam w chrzcinach bratanicy, panieńskim przyjaciółki.
18. Odbyłam wiele wycieczek rowerowych za którymi tęskniłam będąc w ciąży, a potem będąc w domu z noworodkiem.
19. Udało mi się przeżyć i przygotować wspaniałe święta Bożego Narodzenia dla mojej rodzinki bliższej i dalszej. Upiekłam pierniczki, ozdobiłam dom, wszyscy czuli się wspaniale w naszym domu, śpiewali kolędy i świętowali.
20. Udał się wyjazd na weekend na Mazury tylko we dwoje!

Ze względu na wielość zadań w latach 2016-2018, mój rok 2019 ogłaszam ROKIEM BRAKU NOWEGO DZIAŁANIA, REZYGNACJI Z NOWYCH INICJATYW I SPOKOJU. Regeneracja to moje drugie imię! 

A Wy jak przeżyliście swój rok 2018?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *