Witaj świecie! Miesiąc kwiecień to kolejny przełomowy dla naszej rodziny czas w życiu. Na świat przyszła nasza kolejna pociecha.

Krótkie przemyślenia
Otworzyć się na życie czy nie?

Rozmyślaniom, w tym temacie może nie być końca. Jednak, najlepiej widać dobre myśli, gdy jednak WCIELIMY je w życie, a nie tylko myślimy i myślimy.
Chciałam podzielić się moją miłością ze światem, dlatego pojawił się na nim kolejny człowiek.
Na ogół chcemy być dobrzy i mieć dużo życzliwości i miłości wokół siebie. Dlatego miłość się pomnaża. Ona pączkuje. 🙂

Chciałoby się ciągle brać i brać miłość, jednak kiedyś nadchodzi czas na DAWANIE.

Nasze życie na pewnym etapie dopełnia się, gdy wydajemy owoc.

Ostatnio się zastanawiałam … Jak ja zazwyczaj kocham osoby od których nie dostaję korzyści? :
– Nie mam dla nich czasu
– Czuję się oceniana i atakowana
– Chowam się przed nimi

A gdyby tak poprzez zaprzeczenie, dać dostęp dobru i dojrzeć:
– Mieć dla nich czas, a nawet mieć podejście : „MÓJ CZAS JEST DO DYSPOZYCJI INNYCH”
– AKCEPTUJĘ I NIKOGO NIE OCENIAM
– WYCHODZĘ DO INNYCH I DO ICH POTRZEB

Taka postawa zgadzała by się nawet z głównym przekazem tego bloga. A jednym z jego przekazów jest próba zrozumienia POŚWIĘCENIA SIĘ dla innych, dla dzieci, ludzi starszych, cierpiących wyjście do drugiego.
„Coś na nudę.pl” jako sposób przekształcenia:
– marazmu,
– nudy,
– stagnacji
w
– działanie,
– wigor,
– dzielenie się życiem i czasem z innymi.

Podsumowując, w kwietniu chciałam podzielić się z Wami nową Cząsteczką życia! 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *