„Dobro kobiety”

Zastanawiam się na czym ono polega…

Na pewno jak każde dobro jest CICHE, mało zauważalne. Teraz dużo z nas chce być zauważoną i docenioną kobietą sukcesu. Ja też. Jednak jak to w życiu bywa, dochodzi do mnie myśl pełna paradoksu. Mianowicie, że miejsce kobiety jest mało widoczne, nieuchwytne. Jak serce. Nie widać go na pierwszy rzut oka. Najpierw widać uczesane włosy, długie hybrydowe paznokcie, fajny ciuch, biżuterię, doczepione rzęsy. Serce słabo widać. Ukryte jest pod tym.

Look jest 😛

Hybrydka też 😀

Tak samo ognisko domowe, dom musi być nowy, od projektanta wnętrz, z meblami na wymiar, z salonem niczym z istagrama. Tak dzisiaj kobieta organizuje ognisko domowe… Hmmm… ja też tak chcę! To dobrze, rozwijamy się, ludzkość idzie do przodu. 🙂 Chcę tylko pamiętać o tym, żebym mogła z tego domu korzystać, bym mogła mieć czas na przebywanie w nim z bliskimi, a nie każdy w swojej pracy z dala od siebie, przecież skądś trzeba na to zarobić. :O

Dobro kobiety zamknięte jest w jej sercu. Gdy to serce się przebudzi i otworzy wszyscy z niego biorą. Biorą dary w postaci porządku, przygotowanego jedzenia, uśmiechu, wytchnienia, odpoczynku, ukojenia nerwów.

Dla publiki


3 minuty później…


5 min po…

Dobro kobiety nie jest słabe. Przeciwnie, jest to SILNA BROŃ. Na takiej kobiecie zatrzymuje się wszelka przeszkoda. Kobieta, która sama nie ma odpoczynku, wytchnienia, ukojenia, uspokojenia, która jest jak skała, o którą rozbijają się fale problemów innych osób/członków rodziny i jej samej.

To jest dobro kobiety. Jest jak żołnierz, który głodny, brudny i niewyspany odpiera atak wroga. ( pozdrawiam mamusie małych dzieci). Nie poddaje się i nie ustępuje. Znajduje siłę na kolejny dzień zmagań.

Armia

Dobro kobiety polega również na OBECNOŚCI, obecności z mężem, z dziećmi, lub samo-radowaniu się ze swojego istnienia na tym świecie. Obecność pełna akceptacji i pokoju. Byciu z bliskimi, a nie zaganianiu ich do pracy, zadań domowych, remontów lub samej ganianiu za porządkiem, którego dogonić nie sposób.


A się narobiłam, to się muszę pochwalić 🙂
Karmienie piersią+smażenie placków=to co widać.


Ta druga partia trochę nie wyszła… 😛

Tak bardzo my kobiety zabiegamy o piękno zewnętrzne. A co z tym pięknem w środku? A to w ogóle trzeba w środku coś robić?

Myślę, że tak jak i na zewnątrz przydało by się umyć, uczesać, umalować uprawiać sport, tak samo wewnątrz. Np. trenować powściągliwość w słowach, emocjach ( przesadnie nie zalewać innych sobą lub nic nie okazywać), wysłuchać, przyjąć drugiego, wesprzeć, uszanować, mieć kontakt ze Stwórcą, swoimi pragnieniami, marzeniami, trenować dobre myślenie o sobie.

Dobra kobieto jeśli czujesz, że jesteś zaniedbana wewnątrz, szukaj. Jeśli jesteś zaniedbana z zewnątrz działaj, aby to zmienić.

A najlepiej zaakceptuj miejsce, w którym jesteś teraz. Jesteś piękna i dobra. W głębi serca o tym wiesz.

Z miłością Ania

PS. Może w przyszłości moje zdjęcia będą bardziej perfekcyjne. Teraz pozostaje Wam zamykać czasem oczy, żeby aż tak bardzo nie bolało oglądanie 😛


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *