Krótka historia
W wieku 14 lat wylądowałam w szpitalu na badaniach z powodu częstych bóli głowy. Oczywiście wszystkie badania wykazały, że jestem zdrowa. Już dziś, po 10 latach od tamtego wydarzenia wiem co było ich przyczyną….

Bóle głowy charakteryzowały się:
• czasem trwania 1-3 dni
• nadwrażliwością na hałas
• były bardzo silne
• nudności, czasem wymioty
• mroczki przed oczami
• w okolicach skroni
• jednostronne, dwustronne
• często poprzedzone tzn. aurą – bólem oczu
• częstotliwość występowania regularnie co 1-2 miesiące

Zostałam zdiagnozowana na podstawie wywiadu z lekarzem. Okazało się, że to migrena. Jedynym ratunkiem były proszki przeciwbólowe dla osób cierpiących na migrenę np. Cinie, Sumamigren – Sumatriptanum, Ketonal w czopkach lub w kroplówce. Odbiegając takie leki niszczą żołądek.

Olśnienie
Będąc w ciąży (w czasie dużego obciążenia organizmu) badania wykazały, że mam niedobory magnezu. Często zauważałam drganie powiek i łydek. Lekarz przepisał mi magnez w tabletkach Magne B6, który idealnie pomagał mi poradzić sobie z drgawkami i co ciekawsze z bólami głowy! Brałam 6-8 tabletek magnezu dziennie, obficie popijając je wodą ( woda ma tu ogromne znaczenie).

Kuracja
Po porodzie, gdy zaczynała boleć mnie głowa postanowiłam skorzystać z tabletek Magne B6, które mi się zresztowały, by uratować się przed cierpieniem wywołanym przez znajomy mi ból. Zaczęłam zastanawiać się jak działa mój organizm. Skoro wciąż brakuje mi magnezu, powinnam go jakoś naturalnie suplementować. Z pomocą przyszły mi dary natury takie jak:
• daktyle (zawierają potas, który ułatwia wchłanianie magnezu)
• nasiona dyni (zawierają magnez)
• nasiona słonecznika (magnez+potas)
• migdały (magnez, garść zapewnia 60% dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek)

które na stałe zagościły u mnie w domu i zastąpiły słodkie przekąski typu ciastka, batony, paluszki, bułeczki itp.

fot. Anna Rosłoniec

Migrenowego bólu głowy nie miałam ani razu od momentu mojego odkrycia.
Teraz gdy tylko zaczyna mnie zwyczajnie boleć głowa, a jest to bardzo rzadko, od razu sięgam po wypracowany przeze mnie sposób.
Co robię gdy nadchodzi ból głowy:
1. Zjadam solidną garść daktyli i poprawiam garścią dyni/migdałów
2. Popijam dużą ilością wody ok. 0,5l. Jak za godzinę nic się nie zmienia biorę 1 litr wody, która mi została w butelce i wypijam go w ciągu następnej godziny podjadając moje lecznicze nasionka.

I tyle! To działa, obserwuj bacznie swój organizm!

Kiedyś będąc na studiach próbowałam sposobu z samą wodą bez nasion i niestety czasem pomagało, czasem nie. Ważne jest jednak picie wody, by zlikwidować ewentualną przyczynę pochodzącą z odwodnienia.
Niektórzy zalecają spożywanie soli z minerałami pod język i popijanie jej wodą. To też na pewno wartościowy sposób, by sobie ulżyć. Na pewno naturalne sposoby leczenia i uzupełniania niezbędnych składników odżywczych są mniej inwazyjne i toksyczne dla naszych organizmów, niż faszerowanie się lekami zawierającymi chemię. W moim przypadku nasiona działały tak samo dobrze jak tabletki, a nawet lepiej, bo działają bez efektów ubocznych. U Ciebie przyczyna migrenowego bólu głowy niekoniecznie może wynikać z niedoboru magnezu, może to być inny pierwiastek lub w ogóle coś innego. Dlatego polecam by wypróbować tą metodę i zachęcam, by świadomie przyglądać się swojemu organizmowi i procesom w nim zachodzącym. Nie jestem lekarzem i nie sądzę, że moja metoda jest dla każdego, którego dotyczy ten problem. Jednak chcę przekazać ten prosty i (w moim przypadku) w 100% skuteczny sposób walki z migreną, który likwiduje przyczynę problemu a nie jego objaw!
Życzę Ci, by ból głowy nigdy do Ciebie nie wrócił! Tak jak dzieje się to w moim przypadku.
Anna 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *